1 sierpnia 1968 NASA podjęła decyzję, która dziś wydaje się zaskakująca. Agencja wstrzymała produkcję rakiety księżycowej Saturn V.
Nie było to spowodowane usterkami technicznymi. Nie z powodu braku determinacji. Po prostu skończyły się pieniądze.
Gigantyczny akcelerator osiągnął już coś, czego nie był w stanie osiągnąć żaden inny nośnik: przeniósł astronautów poza niską orbitę okołoziemską. Pozostał największym i najpotężniejszym pojazdem nośnym w historii. Ale rząd USA potrzebował funduszy na inne potrzeby. Po pierwsze, wojna w Wietnamie stawała się zbyt kosztowna. Kongres, patrząc na deficyt budżetowy, obciął środki na program Apollo, które przeznaczył wcześniej prezydent Lyndon Johnson, o prawie 75%.
Ten cios był mocny.
Kiedy decyzja została ostatecznie podjęta, do pierwszego lądowania na Księżycu pozostał prawie rok. Apollo 11 miał wylądować na powierzchni Księżyca dopiero w lipcu 1969 roku. Jednak NASA już wiedziała: produkcja musiała zostać wstrzymana.
Jak wycięto program Saturn V
NASA zbudowała tylko piętnaście rakiet Saturn V. przyleciało trzynaście z nich. Dwa pozostały na platformie startowej.
Ostatni start w 1973 r. nie miał na celu lądowania na Księżycu. Lot ten był pierwotnie planowany w ramach misji Apollo 18. Ale program został już skrócony. Za dużo misji, za mały budżet. W związku z tym przewoźnik został przekierowany do wystrzelenia pierwszej amerykańskiej stacji kosmicznej Skylab. Stacja została wystrzelona na tej ostatniej gigantycznej rakiecie.
Pomyśl o tych datach. Astronauci Apollo 11 chodzili po Księżycu w lipcu 1969 r. Produkcja została wstrzymana w sierpniu 1968 r. Agencja wyłączyła swój główny instrument w czasie przygotowań do najsłynniejszej misji w historii.
Bez stałego zaopatrzenia w ciężkie transportowce NASA nie mogłaby kontynuować swojej pracy. Dostawy były ograniczone. Ostatni Saturn V z astronautami na pokładzie wystartował w 1972 roku wraz z załogą Apollo 17. Było to ostatnie lądowanie na Księżycu.
Minęło ponad pół wieku, zanim wystrzelono kolejną rakietę nośną tej klasy. Space Launch System (SLS) po raz pierwszy wystrzelił Artemis I na orbitę w 2022 r. Do kwietnia 2026 r. umieścił astronautów Artemis II na trajektorii orbity Księżyca.
Prawdziwy koszt programu księżycowego
Aby zrozumieć przyczyny, należy spojrzeć na sprawozdania finansowe. NASA wydała około 9,4 miliarda dolarów na rodzinę rakiet Saturn.
Kwota ta obejmuje lżejsze stopnie Saturn I i Saturn IB. Wszystkie koszty rozwoju i wszystkie premiery są pokrywane. W dzisiejszych pieniądzach jest to około 118 miliardów dolarów.
To ogromna kwota jak na program, który trwał niecałe dziesięć lat.
Decyzja o wstrzymaniu produkcji w 1968 r. ze względu na koszty oznaczała koniec programu księżycowego Apollo na rok przed lądowaniem Apollo 11.
To brzmi jak mądra decyzja fiskalna. Tnij koszty tam, gdzie najmniej bolą. Ale to oznaczało przedwczesne zatrzymanie programu księżycowego. Lub przynajmniej być zmuszonym do wykorzystania wszystkich pozostałych zasobów zgodnie z bieżącym harmonogramem.
Ostatni lotniskowiec Saturn IB, a nie ciężka piątka, wystrzelił misję Apollo-Sojuz w 1975 r. Wspólny lot ze Związkiem Radzieckim. Uścisk dłoni na orbicie. To było miłe zakończenie chaotycznej dekady.
A co z ciężkimi rakietami? Zniknęły.
Przez 54 lata nic takiego się nie wydarzyło. Stworzyliśmy komercyjny załogowy statek kosmiczny. Stworzyliśmy nośniki wielokrotnego użytku. Nie mieliśmy jednak bezpośredniego następcy rakiety księżycowej Saturn V. Na razie.
Program Artemis zwraca je. Powoli. Drogi. Bitwy o budżety nie zniknęły; właśnie przeszli na nowy poziom. Zmieniła się także wola polityczna.
Czy świat naprawdę potrzebuje kolejnej misji na Księżyc?
Najprawdopodobniej tak. Ale czy dostanie tego samego gigantycznego przewoźnika? A może spróbują zbudować coś tańszego, szybszego i mniej wydajnego?
Czas pokaże. System wyrzutni kosmicznych jest naprawdę ciężki. Ale czy jest to następca Saturna V, czy tylko odpowiedź na inne pytanie?
Dowiemy się, kiedy silniki ponownie odpalą.





















