Niedawne publikacje Departamentu Obrony USA ponownie wzbudziły zainteresowanie opinii publicznej misją Apollo 12. Tym razem uwagę przykuły nie historyczne osiągnięcia drugiego lądowania na Księżycu, ale seria odtajnionych zdjęć i transkrypcji komunikatów, które wydają się pokazywać niezidentyfikowane jasne obiekty na powierzchni Księżyca. Chociaż materiały te są dostępne publicznie od wielu dziesięcioleci, włączenie ich do pakietu około 150 nowych dokumentów dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk anomalnych (UAP) reklamuje je jako potencjalny dowód działalności pozaziemskiej. Jednak bliższe spojrzenie na kontekst historyczny i wyjaśnienia naukowe wskazują na znacznie bardziej prozaiczną rzeczywistość.
Wstępne obserwacje
W listopadzie 1969 roku astronauci Charles „Pet” Conrad Jr. i Alan L. Bean zeszli na powierzchnię Księżyca na lądowniku Intrepid. Przygotowując się do odlotu, Groszek użył optycznego teleskopu dopasowującego modułu – urządzenia przypominającego peryskop, które pomagało zorientować statek kosmiczny – i wyjrzał na zewnątrz. Poinformował, że widział „świetliste cząstki” i „błyski światła” szybko poruszające się w jego polu widzenia.
Bean początkowo wysunął teorię, że przyczyną światła mogą być śmieci wyciekające z kotła wodnego lądownika. Jednak później zauważył, że obiekty zdawały się pochodzić bezpośrednio z powierzchni Księżyca, opisując je jako „uciekające” z Księżyca i pędzące w kierunku gwiazd. Komentarze te ujęto w transkrypcjach kontroli misji, które od zakończenia misji stanowią część rejestrów publicznych.
Odtajnione zdjęcia
Uwagę opinii publicznej przyciągają zdjęcia, na których nad księżycowym horyzontem widoczne są niebieskawe źródła światła: czasem samotnie, czasem w grupach. Jedno godne uwagi zdjęcie ukazuje źródła światła w pięciu różnych obszarach nieba. Te fotografie nie są nowym odkryciem; powstały podczas misji Apollo 12 i są udostępniane publicznie od lat 60. XX wieku.
Nowością jest sposób ich prezentacji. Departament Obrony udostępnił te pliki wraz z innymi materiałami dotyczącymi rzekomych obserwacji UFO, przy czym NASA wcześniej podkreślała i powiększała obszary jasnymi obiektami. Takie podejście wskazuje, że agencja badała to zjawisko kiedyś, chociaż nie wyciągnęła żadnych ostatecznych wniosków. Artefakty wizualne pozostają niewyraźne i niejednoznaczne, oferując niewiele dowodów naukowych poza stwierdzeniem obecności anomalii fotograficznych.
Naukowe wyjaśnienia zamiast obcych hipotez
Podczas misji eksperci kontroli misji wysunęli teorię, że rozbłyski mogły być spowodowane zakłóceniami elektromagnetycznymi – albo sztuczną technologią, albo promieniowaniem kosmicznym, takim jak rozbłyski słoneczne. Astronauci uznali tę możliwość i dochodzenie zostało skutecznie zamknięte bez dalszych działań.
Dziś eksperci uważają, że obserwacje NH rzadko są dowodem na istnienie obcego życia. Dziesięciolecia poszukiwań inteligencji pozaziemskiej przez NASA za pomocą zaawansowanych teleskopów nie przyniosły żadnych kontaktów. Zamiast tego dochodzenie Departamentu Obrony z 2022 r. wykazało typowe przyczyny raportów o NDE, w tym:
- Zanieczyszczenia powietrza i złudzenia optyczne
- Wady fotograficzne, takie jak odblaski obiektywu lub szum czujnika
- Zjawiska atmosferyczne, takie jak balony pogodowe czy ptaki (obserwowane z Ziemi)
W próżni kosmicznej elektryczność statyczna, cząsteczki kurzu i artefakty czujników mogą powodować podobne efekty wizualne. „Tańczące światła” widoczne na zdjęciach Apollo 12 są najprawdopodobniej wynikiem tych przyziemnych procesów fizycznych, a nie aparatu wywiadowczego inteligentnych istot.
Dlaczego to jest ważne?
Przywrócenie widoku taśm Apollo 12 ma mniej wspólnego z ujawnianiem tajemnic obcych, a więcej z przejrzystością rządu. Odtajniając te dokumenty sprzed kilkudziesięciu lat, Departament Obrony odpowiada na publiczne żądanie przejrzystości w zakresie dochodzeń NEA. Chociaż zdjęcia nie dostarczają dowodów na istnienie życia pozaziemskiego, ich publikacja sygnalizuje zmianę w kierunku uznania tego zjawiska za uzasadnione, choć niekompletne badanie.
Odtajnienie tych zdjęć to mały krok w stronę przejrzystości, a nie ogromny krok dla badań NAY. Natura tych świateł nadal nie została szczegółowo wyjaśniona, ale najbardziej prawdopodobnymi przyczynami są fizyka i optyka, a nie kosmici.
Tak więc, chociaż zdjęcia UFO z Apollo 12 pobudzają wyobraźnię, ostatecznie podkreślają znaczenie krytyki naukowej nad tajemnicami spekulacyjnymi. Zapisy te przypominają nam, że nawet w najbardziej historycznych momentach odkryć człowieka nieznane często wyjaśnia się zwykłymi zjawiskami.
