Gen APOE ma złą reputację. I nie bez powodu. Wariant APOE4? To prawdziwy koszmar. To natychmiast naraża Cię na wysokie ryzyko rozwoju choroby Alzheimera.
Ale jest jeszcze druga strona tej historii. Najlepsze.
To jest APOE2.
Osoby posiadające tę wersję genu żyją dłużej. Rzadko zapadają na chorobę Alzheimera. Naukowcy o tym wiedzieli. Ale nie rozumieli dlaczego. Przez wiele lat pozostawało to jedynie statystyczną osobliwością. Czarne pudełko.
Lisa Ellerbey z Buck Institute for Research on Aging postanowiła otworzyć to pudełko.
Ona i jej zespół wykorzystali ludzkie i mysie komórki macierzyste. Stworzyli neurony przenoszące „ochronny” APOE2, „neutralny” APOE3 lub „szkodliwy” APOE4. Następnie obserwowali, jak te komórki starzeją się pod wpływem stresu.
Wyniki były ostre, wyraźne i niemal zdumiewające w swojej konsystencji.
Neurony z APOE2 są nie tylko mniej uszkodzone w stanie podstawowym – szybciej regenerują się po stresie.
Wszystko sprowadza się do DNA.
APOE2 utrzymuje nienaruszony kod genetyczny w komórkach mózgowych. Kiedy pojawia się stres – czy to wywołany chemikaliami, promieniowaniem, czy po prostu ciężarem życia – komórki z APOE2 nie wpadają w panikę. Naprawiają szkody. Wzywają „oddziały ratunkowe”, które mają naprawić uszkodzone nici DNA.
Inne opcje? Nie tak skuteczne. Najbardziej szkodliwy jest APOE4. Ale APOE2? Jest odporny na program starzenia się komórek. Nie chce się starzeć.
Starzejące się komórki to „zombie” biologii. Przestają pracować, ale nie umierają. Po prostu siedzą i zatruwają sąsiadów stanami zapalnymi. W mózgu to katastrofa. Duży kłopot.
Zespół Ellerbeya badał dwa specyficzne typy neuronów: GABAergiczny („hamulce”) i glutaminergiczny („gaz”). APOE2 chronił oba. Ponadto. Nawet gdy zespół dodał białko APOE2 do neuronów z APOE4, „złe” komórki zaczęły zachowywać się lepiej.
Czy to oznacza, że jesteśmy uzdrowieni? Nie.
Poczekaj.
Testy warunków skrajnych obejmowały promieniowanie i chemikalia. Prawdziwe starzenie się nie jest tak agresywne. A może to tyle? Nie jesteśmy jeszcze pewni.
Jest jeszcze kwestia skali. Jeden wariant genu nie wyleczy choroby Alzheimera. To jest potwór. Aby go zabić, potrzeba więcej niż jednego miecza. Większość obecnych metod leczenia koncentruje się na białkach beta amyloidu lub tau. W tym badaniu całkowicie je ignoruje. Zamiast tego zajmuje się naprawą DNA i przetwarzaniem lipidów.
Oferuje nowy cel. Jeśli uda nam się naśladować działanie APOE2 – a konkretnie sposób, w jaki dostraja mechanizmy obronne genomu – być może będziemy w stanie powstrzymać demencję, zanim się ona zacznie.
To jest „możemy”.
Najpierw potrzebujemy mapy. Musimy zrozumieć mechanizm krok po kroku. Wtedy potrzebujemy leku. To wymaga czasu. Prawdopodobnie lata.
Niemniej jednak. To światło w bardzo ciemnym pomieszczeniu.
Kto by pomyślał, że sekret starzenia się mózgu leży w utrzymaniu porządku w DNA?
Kierunek się zmienia. Powoli. Ale to wykracza poza zwykłe gonienie tabliczek i prowadzi do czegoś głębszego. Coś fundamentalnego.
Przed nami jeszcze długa droga. Ale przynajmniej teraz wiemy, gdzie szukać.
Odpoczynek? Będziemy musieli poczekać. I patrz.






















