Jeśli kiedykolwiek spojrzałeś na obraz mikroskopowy i zwątpiłeś w swoje życiowe wybory, nie jesteś sam. To jest cotygodniowy felieton „Tajemnica pod mikroskopem”. W naszym biuletynie publikujemy mylące zdjęcia i prosimy czytelników o odgadnięcie, co dokładnie jest na nich przedstawione. Czasem skutki są komiczne.
Zastępca redaktora powiedział kiedyś, że powierzchnia panelu słonecznego przypomina ciasteczko. Inny dziennikarz uważał, że gruczoły w płatkach róż przypominają spalone kubki smakowe. Przenosimy tę sekcję z półki mailingowej na stronę główną serwisu.
Poznaj: Poniedziałkowa tajemnica pod mikroskopem.
Tym razem patrzymy na dziwny różowo-fioletowy krajobraz, który wygląda niebezpiecznie smakowicie. Jak myślisz, co to jest?
Cztery opcje pomogą uprościć wybór:
- o. gąbka morska
- b. Skóra rekina
- ok. Mięsień szkieletowy
- Miasto jaszczurek
Ale nie spiesz się, aby przewinąć dalej – przed tobą znajduje się spoiler. Najpierw obserwuj, jak orki uderzają w mureny, aż eksplodują, a następnie wracają. Zostałeś ostrzeżony.
Zapis obrazu: Mięśnie szkieletowe
Prawidłowa odpowiedź to c. Mięśnie szkieletowe.
Przyjrzyj się bliżej tym kanciastym czerwono-różowym formacjom. Każde z nich to jedno włókno mięśniowe. Jest to wyspecjalizowana komórka, która może rozciągać się na całą długość niektórych mięśni ciała.
Jeśli dodasz kilkaset tych włókien, otrzymasz wiązkę mięśni. Jeśli złożysz kilkaset wiązek, otrzymasz biceps, który pomoże ci podnosić zakupy spożywcze, lub ścięgna podkolanowe, które pomogą ci chodzić.
Jasnofioletowa siatka oplatająca te włókna nazywa się perimysium. To nie tylko materiał opakowaniowy. Jest wypełniony naczyniami krwionośnymi i zakończeniami nerwowymi. Otula każde włókno, synchronizując ich skurcz. Bez tego tkanka uległaby rozdzieleniu.
„Każda z tych kanciastych czerwono-różowych struktur to pojedyncze włókno mięśniowe… Jeśli połączysz kilkaset wiązek, otrzymasz biceps lub ścięgno podkolanowe.”
Czy zauważasz maleńką owalną teksturowaną strukturę wystającą z różowego paska pośrodku? To jest kapilara. Jedna z tysięcy mikroskopijnych rurek, które nawlekają mięśnie. Dostarczają tlen natychmiast po rozpoczęciu ruchu. Bez nich włókna szybko by się wyczerpały.
Fałszywe kolory i duże powiększenie
Sekret polega na tym, że żaden z tych kolorów nie jest naturalny.
Ten obraz uzyskano przy użyciu skaningowego mikroskopu elektronowego (SEM). Instrument ten wystrzeliwuje w próbkę elektrony, a nie fotony. Konwencjonalne mikroskopy świetlne nie są w stanie uchwycić takich szczegółów. Początkowy obraz jest czarno-biały.
Programowo dodano odcienie czerwieni i różu. Czasem ze względów estetycznych. Najczęściej po to, aby oko mogło błyskawicznie rozróżnić tkankę mięśniową od naczyń krwionośnych.
Powiększenie wynosi tutaj 3000x, przy założeniu, że ostateczny wydruk będzie miał szerokość 10 cm.
Niezwykłość tej tkaniny tkwi nie tylko w jej strukturze. Ważna jest także jego zdolność do regeneracji. Mięśnie szkieletowe polegają na komórkach satelitarnych, aby naprawić uszkodzenia. Ale te komórki pozostają aktywne tylko podczas ruchu. Jeśli siedzą zbyt długo, tracą zdolność do dzielenia się. Bezczynność zabija mechanizm odzyskiwania.
Kiedy więc drżysz z zimna lub nadwyrężasz ramię, pamiętaj: używasz samonaprawiającej się, przewodowej maszyny opartej na blokach.
Setki tysięcy włókien współpracują ze sobą, aby utrzymać ciało w nienaruszonym stanie. W tym powiększeniu wygląda to jak popękana powierzchnia płytek, która czeka, aż coś się wydarzy.






















