Duża ulotka z czasów starożytnych

0
14

Był mniejszy niż myślisz. Rozpiętość skrzydeł wynosiła zaledwie metr – około trzech i pół stopy.

W porównaniu do Quetzalcoatlus, gigantycznych pterozaurów, które wyglądały, jakby potrafiły unosić w powietrze małe samoloty, jest to rozczarowujące. Jednakże *Laueropterus vitriotus jest duży jak na swoją szczególną grupę, monofenestrans. To wczesna gałąź pterozaurów.

Stworzenia te były pionierami lotów kręgowców i wzbiły się w niebo około 210 milionów lat temu. Początkowo były malutkie – wielkości wróbla. Następnie ich różnorodność gwałtownie wzrosła – od miniaturowych po potworne. To nowe odkrycie zajmuje niewygodny środek pomiędzy wczesnymi eksperymentami ewolucyjnymi a wdzięcznymi pterodaktyloidami z późniejszego okresu.

Znaleziska dokonano w Bawarii (Niemcy) w 2007 roku. Kamieniołom Schaudiberg skrywa swoje tajemnice, ukryte głównie w wapieniu. Okaz ten pochodzi z formacji Mornsheim. Jest to okres późnej jury, co oznacza, że ​​patrzymy na skamieniałość mającą od 143 do 150 milionów lat.

To znalezisko jest również rzadkie. Nie tylko dlatego, że takie okazy są trudne do znalezienia, ale także ze względu na sposób, w jaki „układają się” one z naukowego punktu widzenia. Struktura kości łączy w sobie stare i nowe cechy ewolucyjne.

„Lauerorter to czwarty monofenestran niebędący pterodaktyloidem znaleziony w Mülheim…”

Doktor David Hohn z Queen’s Mary University w Londynie, autor badania opublikowanego niedawno w czasopiśmie PeerJ, jest szczególnie podekscytowany niezwykłymi statystykami. W słynnych pokładach Solnhofen, powszechnym skupisku skamieniałości jurajskich, naukowcy odnaleźli setki okazów. I tylko raz znaleźli Propterodactylus. Może.

W Mülheim? W sumie znaleziono mniej niż tuzin pterozaurów. A cztery z nich to formy przejściowe monofenestransu? Lauerorter to tylko najnowsza nazwa w lokalnej grupie, która obejmuje także Scythosaura i Macrodactylus. Jest to gęsty zbiór gatunków. Inne regiony milczą. Mülheim mówi głośno.

Stan zachowania jest doskonały. Zbyt dobre, aby je zignorować. Warstwa wapienia, szara z białymi żyłkami. Czaszka, szczęka, kręgosłup i skrzydła są nienaruszone i nie są zniekształcone. Nawet cienkie nakładki na klatkę piersiową są widoczne pod kośćmi skrzydeł. Bez ściskania, bez niszczenia.

Jednak to połączenie cech przyciąga uwagę. Ma znak rozpoznawczy monofenestransu: dużą czaszkę, w której nozdrze i oczodoły są połączone w jeden duży otwór. W rzeczywistości jest to prymitywny znak. Jednak kości skrzydeł są krótkie. Krótszy niż późniejsze gatunki. Wydawałoby się, że linia nie zdążyła jeszcze całkowicie opłynąć aerodynamicznego kształtu.

Dlaczego tutaj? Skąd taka koncentracja „nie do końca współczesnych” pterozaurów? Hong nazywa to niezwykłym. Charakterystyczna cecha. Większość badaczy zakłada, że ​​grupy te zniknęły lub szybko wyewoluowały, ale ta warstwa skał sugeruje coś innego.

Być może żyli tu inaczej. A może kryły się tu inne śmiertelne pułapki. Nie wiemy dokładnie. Mamy do dyspozycji skamielinę, pięknie zachowaną, pokazującą nam most w czasie, którego jeszcze w pełni nie zauważyliśmy.

Kolejna dziura w naszej historii została wypełniona. Ale liczące 150 milionów lat niebo nad Bawarią pozostaje bezkresne i ciche.